Autor wpisuje się w ciąg mistrzów zen i innych nauczycieli duchowych, ale nie identyfikuje się z żadną ze szkół. Opisuje proces uwolnienia się od niewoli schematów umysłowych, posługując się normalnym językiem świata codziennego, bez szafowania terminami obcojęzycznymi, co sprawia, że łatwiej trafia do każdego czytelnika niezależnie od wyznawanej przez niego religii. Podkreśla podobieństwa tkwiące w różnych systemach religijnych i duchowych i czerpie cytaty z każdej tradycji, bardziej jako przykłady niż jako jakiekolwiek dowody słuszności. Książka gorąco polecana na tylnej stronie okładki przez Wojciecha Eichelbergera.Książka opisuje jak ważna jest chwila obecna. Jest ona jedynym momentem rzeczywistego życia, najczęściej niedostrzeganym przez nas... Traktujemy chwilę obecną jako etap przejściowy do jakiegoś punktu w przyszłości. Odrzucamy, walczymy, opieramy się temu co jest, chcemy jak najszybciej skończyć jakąś czynność, aby przejść do następnej, a tą następną traktujemy tak samo. To jaki stosunek mamy do tego co jest, kształtuje nasze przyszłe doświadczenia, które wypełnione będą zmartwieniami, niecierpliwością, rozdrażnieniem...
Autor proponuje nam powrót do siebie samych, obserwację i zrozumienie umysłu, jako drogę do odzyskania spokoju wewnętrznego.
Dla mnie ta książka to ogromna motywacja do przeżywania każdej chwili TU I TERAZ. Wspaniały sposób na ujrzenie gadatliwego "kogoś" w naszej głowie, który powoduje ciągłe zatroskanie, tworzy scenariusze przyszłych zdarzeń, zamartwia się... Może być prawdziwym dręczycielem, gdy powtarza co chwila te same zdania, najczęściej niepomyślne. Jednak poprzez fakt, że w ten sposób można obserwować swój umysł i pojawiające się schematyczne myśli, uświadamiamy sobie, że nie jesteśmy nim. Nie musimy się już dłużej z nim utożsamiać i dawać mu energię do tworzenia dalszych negatywnych doświadczeń. Jest to początek końca mimowolnego, natrętnego myślenia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz