Przeczytałam ostatnio książkę pt: "Zrób sobie raj" Mariusza Szczygła. Bardzo ciekawie opisuje Czechów jako naród, który odszedł od religii. Nie ma tam pogrzebów z udziałem księży, najbardziej popularny biskup ma 4 chrzty w roku, ale to też dlatego aż tyle, bo jest sławny.
"Tramwaj jechał wzdłuż Wełtawy, a blondynce na głębokim dekolcie podskakiwał duży krzyż. Na przystanku wsiadła brunetka z sześcioma kolczykami w nosie, cmoknęły się w policzek, wsiadająca przyjrzała się biżuterii koleżanki i wypaliła:
- Co to jest?
- Jezus na krzyżu. Srebrny! Babcia mi dała.
- I ty zamierzasz tego trupa nosić?!
- Ale on jest ładny!
- Tylko że nieżywy. Babcia nie mogła ci dać Buddy? Przynajmniej jest weselszy. No jak można nosić nieboszczyka?! Aż mi ciarki przechodzą po plecach.
- Ale on mi pasuje do bluzki."

Oczywiście zaklepuję ją na wakacje :) Może czasem wezmę ja na plażę,bo będzie pasowała mi do bluzki ;)
OdpowiedzUsuńHej. Prowadzę bloga na którym umieszczam swoje fotografie. Może wpadałabyś i skomentowała najlepsze według Ciebie prace ?
OdpowiedzUsuńZapraszam na is-charlie.blogspot.com :))
Madziu, ciekawa jestem czy Ci się spodoba!
OdpowiedzUsuńcharlie, dziękuję za zaproszenie! Na pewno będę komentować Twoje dzieła!
OdpowiedzUsuń