Ludzi było ponoć 700 tyś. i łatwo mi w to jednak uwierzyć, gdy zobaczyłam ten ogrom. Jakoś w tym tłumie nie wpadłam w panikę.
Byliśmy na koncercie Gentelmen i Prodigy. Bawiłam się jak nigdy!
A nocleg mieliśmy u Krzysia w Gorzowie.
| Tutaj już poza miasteczkiem, dzikie obozowisko namiotów i aut |
w Gorzowie
spacer po bulwarze
W galerii handlowej Askana zgubiliśmy kluczyk od auta, ale na szczęście szybko został znaleziony. Było trochę strachu...



Tam jeszcze Ciebie nie było :) Czym mnie jeszcze zaskoczysz? :) Może kiedyś na nasze spotkanie przyjdziesz w glanach w kwiatki ;)Buziaki!
OdpowiedzUsuń