9 października 2011

mam ruch!

We wrześniu było słonecznie i ciepło (jak nie było od 150 lat!), kupiłam sobie rower i jeżdżę nim do pracy i na siłownię. 
Dzięki Marcie zapisałam się do McGym (umowa na rok - to mi wpłynęło na motywację), i jestem już zadowolona z rezultatów. Jest też lepszy humorek na co dzień, a to mi teraz potrzebne, bo już 3 tydzień na L4... (Jagoda mega anginę dostała, dzięki naszej lekkomyślności - zaraz po chorobie pozwoliliśmy jej iść na urodziny do bawialni).
Teraz zrobiło się zimno, wietrznie i deszczowo... Pocieszam się, że październik bywa słoneczny i ciepły. Ciekawe jak listopad i grudzień. Pewnie niezbyt ;) hehe

3 komentarze:

  1. Ja zakochałam się w takim kremowym :) ....przez Ciebie :)
    Na siłownię zapisałam się....przez Ciebie :)

    Lubie mieć Cię blisko...dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rowerek super! Zazdroszczę siłowni;) Marzy mi się, jednak z czasem nie wyrobię. 3mam kciuki za wytrwałość:)

    Dużo zdrowia dla Jagódki!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Magda, dzięki za miłe słowa! Ja też się cieszę, że zawsze mogę liczyć na Ciebie! Może ta joga też nam się spodoba?

    Edytka, no już nie mogę zrezygnować, przynajmniej do sierpnia! :) Zdrówka dla Was!

    OdpowiedzUsuń