27 listopada 2013

II bieg Grand Prix Szczecina Run Expert

Wojtek D. nr 23 - ultramaratończyk, fizjoterapeuta Fizjo Sportu, biegacz minimalistyczny


Wojtek, nie startował

ciocia Renatka


 Zdjęcia dzięki uprzejmości Znanego Szczecińskiego Fotografa Jarka, dulny foto.

Zrobiłam życiówkę: 27:13 w tempie 5 min 26 sek/km. Miejsce 195, w kategorii wiekowej: 27 .

O moich życiówkach: mam teraz dwie życiówki na 5 km: tą rzeczywistą dzisiejszą 27:13 i oficjalną 24:10 - jakiś błędny pomiar z "Nocnego biegania na stadionie" - ale w świat poszło. :)

Dzisiaj biegło mi się bardzo dobrze, tak jakby na pół gwizdka trochę. Tętno 180 średnie i 187 max. Miałam 3 dni przerwy przed tym startem, na regenerację lewej stopy (poczułam dawne mrowienie w lewej części stopy po czterech treningach dzień po dniu) i na ogólnie uspokojenie oddechu. Kolka nie złapała :)








Ciocia miała czas 27:06. Byłam ciągle blisko niej, fajnie się przez to biegło :) Ona niestety jest przed operacją kolana, więc dlatego oszczędza je biegnąc.

Wojtek Dybiżbański biegł tym razem! Zrobił 18:03 i był siódmy! Jest ultramaratończykiem, zrobił 2 Rzeźniki i to w butach minimalistycznych, teraz go zamęczam nt. biegania naturalnego. Przyniósł mi na ten bieg książkę "Urodzeni biegacze" o bieganiu naturalnym. Zagadywałam go o jego bieganie na dystansach ultra, o buty minimalistyczne itp. Opowiadał na moje pytania, chociaż za dużo czasu nie było, więc naprawdę ogólnie tylko. Potem też do tego dołączyła ciotka. Pytała o regenerację hehe a on mówi: pizza i piwo ;)

Wojtek Krawczak pojawił się tylko jako chyba pomoc w biegu kolegi lub pacjenta, ale chwilę pogadaliśmy podczas dekoracji :)


Pogoda dopisała, chociaż przed startem siąpiło chwilkę, było około 5 stopni. Ubrałam bieliznę termiczną z długim rękawem i kurtkę przeciwwietrzną. Wojtek jak widać na zdjęciach w krótkich spodniach i krótkim rękawku... Mówi, że się hartuje, bo chce kiedyś zdobyć ośmiotysięcznik!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz