1 grudnia 2013

Ultramaratończyk Poza granicami wytrzymałości

I na mnie padło, żeby TO przeczytać. A czytając aż mnie wszystko bolało...
Ten Człowiek biega długie dystanse - opisuje bieg Western States One Hundred - 100 mil czyli 161 km po górach, bieg w Dolinie Śmierci przy 55 stopniowym upale, maraton na biegunie południowym, gdzie biegł ponad 8h, i parę wyścigów po 320 km - dla dziewczynki, na której leczenie zbierał w ten sposób fundusze, ostatniemu z tych charytatywnych biegów dodał jeszcze maraton, tak od siebie. 
Smaczki z tej książki zabijają, ciśnie się jeden wyraz - psychol. Raz zasnął w biegu po dwóch dobach nieprzerwanego biegu, obudziły go światła tira. Raz oślepł biegnąc Western States, to była już noc, więc musiał przerwać bieg w środku lasu, zdrzemnął się pod krzakiem na pastwę losu i głodu pum, i gdy odpoczął wzrok częściowo wrócił i mógł ukończyć bieg, właściwie to częściowo się doczołgał, bo już nie mógł biec...
On ciągle chce przekraczać swoje granice... Na mnie zrobiły ogromne wrażenie opisy walk jakie toczy na różnych etapach tych wyścigów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz