Dzisiejszy bieg był biegiem Mikołajkowym. Każdy kto miał na sobie jakiś czerwony element ubrania, mógł pozować do wspólnego zdjęcia, które będzie można potem odebrać za free w sklepie Run Expert.
Spotkałam tym razem oprócz cioci i wujka: Daniela, Dawida, Radka z Olą, Piotra B, Joasię L. i parę innych osób poznanych na biegach.
Rozgrzewkę poprowadził Bartosz Nowicki, reprezentant Polski i rekordzista na 1500 m. Po rozgrzewce dla chętnych zrobił małą przebieżkę na paręset metrów.
Zagadnęłam go o bieganie na śródstopiu, kazał mi potruchtać parę metrów i powiedział, że mam ładną dynamiczną technikę, prawidłowo ląduję na śródstopiu :) Podbudował mnie znacznie!
Co do długości kroku to trzeba słuchać swojego organizmu, nie skracać go ani nie wydłużać. Myślę, że na moim etapie budowania techniki ważne jest aby lądować pod środkiem ciężkości. Jakub Abramczuk, który biega boso napisał mi: "MAŁE KROKI. małe, lekkie, tak by stopa lądowała pod ciałem. To podstawa".
Więc wgryzam się w temat biegania naturalnego, ćwiczę dalej core stability i walczę z bólem łydek i marzę o nowych butach: minimalistycznych.
Do dzisiejszego biegu stanęłam z mocno przeciążonymi łydkami po wtorkowym Wieczornym bieganiu w Szczecinie na 9 km. Całe 9 km zrobiłam na śródstopiu i skutek był taki, że przeciążenie nie odpuściło nawet do dziś... Bolący punkt na stopie trochę odpuścił, i nie nasilił się po dzisiejszym biegu :)
Dzisiaj też starałam się biec na śródstopiu, mam wrażenie, że w ten sposób biegnie się lżej i jednak szybciej. Co prawda u mnie to jest jeszcze niemożliwe po jednym treningu, ale wrażenie z dzisiejszego wyścigu jest takie właśnie lżejsze! :)
Wynik w porównaniu w zeszłym biegiem o był gorszy o 26 sekund: 27:39, 143 miejsce open, 18 w kategorii wiekowej. Tempo: 5:33, Tętno 181 śr. 193 max.
![]() |
| Bartosz Nowicki |








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz